TOŻSAMOŚĆ CHEŁMSKIEGO NEONAZISTY 

Miejscem silnie zainfekowanym neonazistowską zarazą okazuje się również niepozorny lubelski Chełm. W tym jakże zasłużonym dla polskiej historii mieście (Manifest PKWN), zadomowili się faszyści, wśród których poczesne miejsce zajmuje Dawid Czerwonko ps. „White” a.k.a. „Jason”.

W przeszłości, jako lider chełmskich Autonomicznych Nacjonalistów (NA), Czerwonko organizował koncerty RAC/NS, w tym imprezę pn. „White Night Fest” w 2013 r. w Chełmie, na której – co do dziś napawa go dumą – zagrały takie „ikony sceny” jak OBŁĘD, SKAZANI PRZEZ SYSTEM (SPS), LEGION TWIERDZY WROCŁAW (LTW), WILCZE STADO, UNITED PATRIOTS, CHRISTHOLE, SLAVIC REBIRTH. Z zaproszenia Czerwonki skorzystali wówczas również szeroko znani polscy neonaziści - Wojciech Cieplińśki ps. ,,Ciepły”, Krzysztof Słowiński ps. „Słowik”, Ryszard Krawiec ps. „Mojmir”, Damian Grążka ps. „Odyn”, Waldemar Kręciproch ps. „Gofer” i Marcin Dul ps. „Dulek”.

Zagorzały faszysta Czerwonko oczywiście nawiązał liczne kontakty z innymi podobnie „myślącymi” osobnikami z Polski i zagranicy. Jego „kolegami” stali się przedstawiciele NARODOWEGO ODRODZENIA POLSKI (NOP), w tym na stałe zamieszkały w Wielkiej Brytanii Arkadiusz Rzepliński. To właśnie z nim Czerwonko, podczas pobytu w Anglii, rozwijał struktury NOP na Wyspach; do sztandarowych „sukcesów” tego przedsięwzięcia należy atak na anarchistyczny skłot Belgravia w Londynie.

Czerwonko „wąchał się” także z brytyjską neonazistowską NATIONAL ACTION – uznaną w 2016 r. przez rząd Zjednoczonego Królestwa za organizację terrorystyczną i skutecznie zlikwidowaną. Czerwonko utrzymywał kontakty także z włoskimi faszystami, m.in. z sympatykiem NOP-u Francesco Fontaną z Avanguardia Nazionale (organizacja neofaszystowska powstała w 1960 r.; utrzymywała kontakty z grupami terrorystycznymi odpowiedzialnymi za zamachy w Pizie i na dworzec w Bolonii).

Kontakty z polskimi i zagranicznymi neonazistami spod znaku BLOOD&HONOUR, NOP czy NATIONAL ACTION panu Czerwonce nie wystarczały. Jak donosi bratni portal www.stopnacjonalizmowi.wordpress.com w artykule „Metafizyka głupków: rzecz o Misanthropic Division Polska”: Czerwonko dostrzegł w strukturach MISANTHROPIC DIVISION (MD) szansę dla swojego faszystowskiego samodoskonalenia. Z zamieszczonych tam informacji wynika, iż jego kolegą jest opisywany przez nasz portal Mikołaj Przybyła - kaliski faszysta, który stać ma na czele polskiej franczyzy organizacji - MISANTHROPIC DIVISION POLAND. Do znajomych Czerwonki należy także przedstawiciel ukraińskich środowisk faszystowskich Yevhenii Mosunov, o którym także pisaliśmy.

Czerwonko nie ukrywa swojej fascynacji III Rzeszą i jej przywódcą, o czym świadczą z dumą prezentowane koszulki z podobizną Adolfa Hitlera. Jak widać na zamieszczonych zdjęciach, utożsamia się i sympatyzuje z ukraińskim tzw. pułkiem AZOV, założonym w 2014 r. przez zatwardziałych ukraińskich faszystów, z których wielu objęto zakazem wjazdu na terytorium Unii Europejskiej.

Ot, neonazistowskie CV, jakich wiele. Jednak nasz „bohater” w swoim faszystowskim życiorysie ukrywa pewną skazę stawiającą jego „aryjskość” pod znakiem zapytania. Otóż ten pogromca skłociarzy i innego sortu odmieńców oraz mistrz hajlowania, podczas pobytu na Wyspach okazał się nieodporny na wdzięki młodych brytyjskich mężczyzn, z którymi z lubością nawiązywał stosunki (taka szorstka męska przyjaźń w wersji gej). Można by to nazwać elementem poszukiwania tożsamości (tu akurat seksualnej), ale w przypadku tak zadeklarowanego faszysty może to być wyłącznie dążenie do naśladowania życiorysów wielkich postaci ruchu, np. Rudolfa Hessa, który - znany w pewnych przedwojennych kręgach jako „Czarna Emma” - również nie opierał się wdziekom synów Albionu (oh, lordzie Hamilton)…

Ów skrywany element biografii z pewnością rzutuje na ocenę zakresu ideowych fascynacji i poszukiwań Dawida Czerwonko. Zapewne najbardziej zainteresowanymi rozwikłaniem kwestii rzeczywistych preferencji i tożsamości chełmskiego faszysty będą jego towarzysze...A jeśli już znają prawdę, a im to nie przeszkadza, to znaczy, że faszystów nie doceniamy, bo wśród nich jest większa otwartość i tolerancja, niż myśleliśmy.

 

22 października 2018

Media Społecznościowe

Strona zrobiona w kreatorze stron internetowych WebWave