CZEKOLADOWY BLOK vol. 2 czyli BARANI ODWET.

Wracamy do tematu SZTURMOWCÓW i ich żałosnych wysiłków pokazania się światu. 
    Doszły nas słuchy, że to stadko chciało zorganizować sobie kolejny przytupajkowy koncert na modłę faszystowskiego Woodstock. A wyszła co najwyżej Piwnica pod Baranami (nomen omen). 
    Po raz kolejny główny macher minionkowej trzody – Kamil „Flap” KOMALA – wywiódł swoich towarzyszy w pole. Zebrał kasę od  kolesi i zaprosił do Warszawy kapelę ODWET, legendę wielkopolskich nazi-bardów. Koncert się nie odbył bo niby ABWehra zamknęła tanzbudę, którą wynajął na event. I to akurat w dzień koncertu. To wersja oficjalna.
    Nieoficjalnie rzecz ma się tak, że Kamilek dorabia na dragi, sprzeniewierzając „składki partyjne” przeznaczone na wymyślane przez niego wydarzenia rewolucyjno-kulturalne. Już raz odwalił podobny numer na Święto Niepodległości, o czym uprzednio pisaliśmy. Swoją drogą strasznie naiwne są szturmo-minionki, że łykają taki kit. Tylko, że w listopadzie KOMALA faktycznie mógł zwalić wiele na opresyjny PISoland i jego pachołków.  
    A tymczasem nasz barani wódz nadal, niczym Mussolini, pręży trzewia i wozi się na martyrologii nocy listopadowej. W sumie najłatwiej jest udawać niewiniątko prześladowane przez pecha lub inne siły wyższe i grabić własne gniazdo, niż podjąć prawdziwe polityczne wyzwanie. 
    Drogi Kamilu, po czyjej Ty stronie tak naprawdę grasz? Bo chyba nie po stronie brunatnej braci. Pamiętaj jednak, że wszystkie długi trzeba będzie kiedyś spłacić...


 

 

31 stycznia 2019

Media Społecznościowe

Strona zrobiona w kreatorze stron internetowych WebWave