CO NOWEGO?

24 maja 2019
Nie podejrzewaliśmy, że poprzedni artykuł (https://www.faszyzmnieprzejdzie.pl/hinduski-sandwicz-flipa-czyli-szturm-mony-von-tempsky) spotka się, aż z takim duży odzewem czyli artykuł o Grzesiu vel Flip wzbudza kontrowersję i emocje.  Strasznie się z tego cieszymy i prosimy o więcej „newsów” z ekstremistycznego zakłamanego podwórka??  Czytelnicy Naszego portalu  donoszą, że szwagrem Grzesia Ćwika jest ten oto…mężczyzna Kapil SHARMA.. przepyszne nazwisko Monisio…mniam, mniam.  Jak myślicie, zamiana na młodszy model wyszła naszej bohaterce na dobre??? Tak dla porównania, szczególnie dla naszej żeńskiej rzeszy fanek. Wybierz swojego faworyta, opinie prosimy zamieszczać w komentarzach.
22 maja 2019
W naszym „ulubionym” czasopiśmie SZTURM całkiem niedawno pojawiła się nowa persona. I to – jak głębsze wejrzenie pokazuje – nietuzinkowa.      Posługująca się nickiem „Mony von Tempsky” kobietka pisuje (nie mylić z PIS-uje) w nucie rasistowsko-faszyzującej, głosząc potrzebę segregacji rasowej i innych inicjatyw w stylu ustaw norymberskich. Preferuje też rodzimowierczy obrządek nad judeochrześcijańskie wypaczenia. Nie jest to rzecz nowa i niezwykła wśród szturmowej hordy – ot wraże powarkiwania córy Lechistanu skuszonej ideą prostego i łatwego w odbiorze porządku świata opartego na zerojedynkowych, siłowych patentach, w którym biali są na górze, a kolorowi co najwyżej na dole (o ile w ogóle jest dla nich jakiś dół, inny niż z wapnem).     Jednakże głębsze nasze poszukiwania pokazują, że „Mona von Tempsky” ma też drugie oblicze. To Monika GALICKA - absolwentka psychologii stosunków międzynarodowych, podróżniczka, dziennikarka, specjalistka od kultury i sztuki Azji i Pacyfiku, władająca kilkoma językami, w tym azjatyckimi. Kilka lat przebywała w Indonezji i Indiach. Interesuje się religioznawstwem oraz historią, uprawia wspinaczkę wysokogórską, jeździectwo i wietnamskie sztuki walki. Od 15 lat jest też pilotem wycieczek zagranicznych – głównie do Indii i krajów Dalekiego Wschodu, w czym współpracuje z biurem turystycznym „Polka Travel”; prowadzi działalność gospodarczą pod firmą „PR World”. Po prostu zwykła, starannie wykształcona, pracująca dziewczyna, zafascynowana Azją, Wschodem, lekko nadaktywna psychofizycznie, ale mieszcząca się w kanonach Warszawki jak najbardziej (freaky-show a la Zbawix to nie jest, ale w nocy ujdzie).      Za dnia dbająca o reputację Moniczka-podróżniczka, w nocnym zaciszu klawiatury przeistacza się w Elzę (Monę) von SS, która Azjatów – swoich za dnia znajomych, kontrahentów i przyjaciół – widziałaby co najwyżej jako współczesnych lokajów spod znaku Uber-eats. Syndrom dr Jeckyll – Mr Hyde w pełnej krasie. Odrażające – mimo powabnej cielesności – indywiduum.      Pamiętacie nasz post o Szturmowych Flipie i Flapie? (https://www.faszyzmnieprzejdzie.pl/szturmowcy-czyli-flip-i-flap). Pisaliśmy tamże o Grzegorzu  „Flipie” Ćwiku - tytanie naziolskiego intelektu zakutym w ciele niegodnym aryjskiego wojownika – a godnym raczej żałosnej podróby irlandzkiego Leprechauna albo innego skrzata.      Otóż nasze myszki doniosły, że ten dotknięty „NERDozą” pseudomyśliciel i ofermowaty miłośnik tłustych potraw odkrył powaby miłości z kobietą. Już zgadujecie? No z Monią GALICKĄ! Imponuje mu ta niewiasta całym swoim jestestwem – że jest (bo wcześniej chyba nic nie było), że ładna (i w ogóle), że taka tajemnicza i wyrobiona ideowo (nawet wujek z Austrii na profilu).      I zupełnie naszemu Flipowi nie przeszkadza, że poprawia po jej byłym mężu Hindusie. Bo czyż Flip wie, że jego ukochana, jakże aryjska dama, była małżonką (własnością) zwykłego, brudnego ciapaka? Pytanie na koniec do naszego Aryjczyka – jak to jest mieć suchego szwagra-brudasa? Da się to pogodzić z sumieniem rasisty?   Smacznej SHARMY życzymy...

Media Społecznościowe

Strona zrobiona w kreatorze stron internetowych WebWave